fbpx

TikTok – to ostatni dzwonek na założenie konta? Czy aplikacja przegoni Facebooka?

W 2020 r. TikTok był najchętniej pobieraną aplikacją. Obecnie na platformie zarejestrowanych jest 1,5 mld użytkowników, a 700 mln z nich korzysta z aplikacji na co dzień. TikTok to także tanie reklamy, ze stawkami CPM rzędu 20 gr. Nadchodzą jednak zmiany i to może być już ostatni dzwonek na wykorzystanie atutów chińskiej aplikacji. Czy dzięki zainteresowaniu odbiorców i tanim reklamom TikTok ma szansę pokonać Facebooka?


Czy TikTok przegoni Facebooka?

Przez praktycznie cały okres 2020 r. TikTok był najczęściej pobieraną aplikacją na świecie – bez względu na system mobilny. Pokonał on tym samym wcześniejszego lidera – WhatsAppa. Jednak, jak pokazują dane firmy Sensor Tower, już w styczniu 2021 r., to się zmieniło. Obecnie najchętniej pobieraną aplikacją jest Telegram, na który przechodzi mnóstwo użytkowników po zmianie polityki prywatności WhatsAppa. W pierwszej trójce znalazł się także Signal.

źródło: sensortower.com


Mimo to TikTok nadal jest liderem na urządzeniach z systemem iOS, a z platformy korzysta ok. 700 mln użytkowników dziennie. To rodzi pytanie – czy TikTok ma szansę w starciu z obecnym liderem social media, czyli Facebookiem? Patrząc na twarde, suche dane – nie ma. TikTok co prawda ma 1,5 mld użytkowników, ale Facebook dobija już do 3 mld. W I kwartale 2020 r. z serwisu korzystało 2,6 mld osób miesięcznie. Z czego dziennie aktywnych było 1,73 mld użytkowników.

Co więcej – pandemia tak naprawdę tylko przyspieszyła wzrost firmy Marka Zuckerberga, gdyż w I kwartale 2019 r. użytkowników było o 228 mln mniej. Trzeba również pamiętać, że amerykańska platforma to tzw. megaaplikacja. Tzn. wielka rodzina, w skład której wchodzą Facebook, Instagram, Messenger i WhatsApp. Łącznie w I kwartale 2020 r. korzystało z nich ponad 3 mld użytkowników. To dwa razy więcej niż łączna liczba zarejestrowanych kont na TikToku.

Tiktok pomimo szybkiego wzrostu, sporej aktywności i liczby użytkowników nie mógłby przejąć pozycję lidera. Facebook jest zbyt dużym graczem i ma o wiele większe możliwości i szerszy zakres. W końcu Facebook w 2021 r. to nie tylko zwykłe medium społecznościowe, ale również komunikator, platforma do treści wideo i streamingu, marketplace, serwis randkowy, networkingowy i wiele, wiele innych. Firma Zuckerbega co rusz poszerza zakres tego, co oferuje.


TikTok nie będzie i nie chce być drugim Facebookiem

Czy jednak TikTok w ogóle jest konkurencją dla Facebooka? Niekoniecznie. To zupełnie nowy kanał komunikacji, który nie sprawi, że ludzie opuszczą Facebook czy Instagram. Potwierdza to też sama Olga Dąbrowska – social media specialist w Tigers, która jest firmową ekspertką ws. chińskiej aplikacji.

– Tiktok nie powinien być porównywany do żadnej z istniejących platform komunikacyjnych. Zaspokaja on inne potrzeby. Tutaj w centrum jest kreacja. Oryginalny pomysł dający realną wartość – zabawę, naukę, inspirację przedstawiony w niespotykanym nigdzie indziej formacie kilkunastosekundowego wideo. Dzięki temu, tej nieszablonowej kreacji – Twój film pojawi się na For You Page tysięcy użytkowników, a zasięgi wybuchną z dnia na dzień. Aby zaistnieć, nie potrzebujesz budowanej miesiącami siły profilu. – mówi pracownica Tigers.

screenshot TikTok



Natomiast według samego CEO Tigers – Franciszka Georgiewa TikTok nie budzi już tak dużego zainteresowania. Platforma jednak zgromadziła stałą grupę odbiorców, którzy chętnie z niej korzystają. To przekłada się na pozyskiwanie leadów w jego firmie.  

– Hype na TikToka powoli gaśnie, co paradoksalnie sprawia, że marki czują się bezpieczniej z wejściem na tę platformę i odnotowaliśmy rekordową liczbę zapytań ofertowych na działania tamże. Media szukają nowych fenomenów, jak Clubhouse. Zasięgi organiczne, jak na każdej platformie w historii internetu, spadają – mówi Franciszek Georgiew.

WARTO PRZECZYTAĆ: Clubhouse coraz popularniejszy. Nowa gwiazda w świecie social media czy chwilowa moda?


TikTok stawia też na influencerów – i to o wiele bardziej niż Facebook czy nawet Instagram. Przychylność aplikacji do internetowych gwiazd można porównać właściwie tylko z YouTube. W końcu mogą oni generować zyski na TikToku nie tylko poprzez lokowanie produktów, ale także dzięki donacjom. Najpopularniejsi tiktokerzy podczas streamowania są w stanie zarobić nawet kilka tysięcy dolarów. Nie otrzymują oni jednak pieniędzy bezpośrednio. Każda donacja ma określoną ilość punktów. Oparte są one zresztą o technologię blockchain – wykorzystywaną przez kryptowaluty. Tiktokerzy mogą wypłacać pieniądze od 10 000 punktów, a sama aplikacja pobiera od ich zarobku prowizję. 


Główną siłą TikToka są tanie reklamy i przystępny format

To, co jednak przyciąga firmy do TikToka najbardziej, to nie liczba użytkowników, a tanie reklamy z niskimi CPM. Podkreśla to Olga Dąbrowska. Według niej TikTok jest doskonałym narzędziem do budowania świadomości i rozpoznawalności marki.

–  Nowa platforma, to nowe wyzwania i możliwości. Obecność na TikToku wymaga od marek innego podejścia do komunikacji i wyjścia z bezpiecznych, utartych schematów. W nagrodę za odważne działanie możemy otrzymać niespotykane wcześniej możliwości zaangażowania odbiorców oraz wzrost świadomości wśród młodej grupy docelowej. Z rekordowo niskimi CPM i możliwością zdobycia ogromnego darmowego organicznego zasięgu – mówi.

Jej zdanie w kwestii reklam – jako atutu TikToka – podziela także CEO Tigers. Zarówno Franciszek Georgiew, jak i Olga Dąbrowska, uważają że TikTok zostanie z nami już na stałe i nie jest to tylko chwilowa moda. 

– W chwili obecnej główną szansą na tej platformie są tanie reklamy, ze stawkami CPM rzędu 20gr. Nawet jeśli ten płatny zasięg jest wątpliwej jakości, być może częściowo pochodzi z “lewych” kont i botów – to przy takich stawkach nie wypada wybrzydzać – podkreśla Georgiew.

Zaletą TikToka jest także niezwykle przystępny format. Są to kilkunastosekundowe filmiki, w których zawrzeć można sporo treści, choć content ten nie zawsze jest wartościowy.

– Nieskończone możliwości tworzenia filmów, ogromna baza muzyki, doskonały algorytm, prostota – zjednały platformie masę zaangażowanych użytkowników – tworzących ogromną społeczność – twierdzi Dąbrowska.

Dlaczego te kilkanaście sekund jest takie kluczowe? Dlatego, że z naszą koncentracją jest coraz gorzej. Już w 2015 r. badania Microsoft przeprowadzone na grupie 2000 Kanadyjczyków pokazały, że potrafimy skupić swoją uwagę średnio na 8 sekund. 15 lat wcześniej czas ten wynosił 12 sekund. Widać zatem tendencję spadkową. Co ważniejsze – poziom krótkotrwałego skupienia był najwyższy w trakcie przeglądania social mediów. TikTok zatem idealnie wpisuje się w dzisiejsze standardy.


Instagram vs. TikTok – czy platformy są dla siebie konkurencją?

Jak sytuacja wygląda w drugą stronę? Wychodzi na to, że megaaplikacja Facebooka również nie jest za bardzo konkurencją dla TikToka. Działania Instagrama, na razie nie sprawiły, że użytkownicy zaczęli odchodzić od TikToka. Co więcej – na samym Instagramie bardzo często można natknąć się na treści z chińskiej aplikacji. Amerykańska platforma zatem poniekąd napędza popularność tej drugiej, a właściwie robią to jej użytkownicy.

– Instagram Stories zajęło 6 miesięcy, żeby wygryźć Snapchata. Instagram Reels czy Spotlight Snapchata – będące kopią Tiktoka – zupełnie nie zagroziły jego pozycji i nie zapowiada się na to. Co więcej, Tiktok przetrwał widmo bana oraz restrykcje i wciąż rośnie jak szalony – twierdzi Olga Dąbrowska z Tigers. 

POLECAMY RÓWNIEŻ: Przyszłość social media. Czy to prawda, że Facebook umiera?


Instagram zauważył zresztą, że kopiowanie TikToka to nie jest najlepszy pomysł. Firma Zuckerberga zapowiedziała, że Reels nie pozostanie kiepską podróbką chińskiej aplikacji. Przerobiony ma zostać również algorytm, który nie będzie już promować tiktokowych treści. Rekomendowany zacznie być content, w którym wykorzystywana będzie muzyka z biblioteki Instagrama lub ze ścieżką dźwiękową Reels. To jednak też nie powinno przełożyć się na zmniejszone zainteresowanie TikTokiem – aplikacja i tak dużo zyskała na promowaniu na Instagramie treści z niej pochodzących. 


Czy warto wprowadzić TikTok do swojej strategii marketingowej?

TikTok posiada wiele atutów, które jednak wkrótce mogą osłabnąć przez wzgląd na coraz więcej contentu i przybywanie profili marek. Tanie reklamy mogą wkrótce przestać być takie tanie. Zasięgi organiczne TikToka choć silne – to jednak słabną – a to zasługa coraz większej ilości treści. Jeśli Twoja firma planuje skorzystać z tych atutów, to tak – to naprawdę ostatni dzwonek. 

Aplikacja ta nadal jest jednak stosunkowo świeża i trudno jednoznacznie powiedzieć jak będzie rozwijać się w najbliższym czasie. TikTok zdaje się coraz bardziej profesjonalizować i interesować rynkiem europejskim. Niedługo otwarte zostanie biuro TikToka w Warszawie pod okiem Sylwii Chady, general manager na Polskę i Europę. Już teraz uruchomiono cykl TikTok for Business Poland, który ma przybliżyć przedsiębiorstwom możliwości aplikacji i pokazać im, co dzięki niej mogą zyskać. Tiktok przestał być platformą jedynie dla influencerów, a będzie to coraz przydatniejsze narzędzie dla firm.

screenshot TikTok


TikTok jest nadal kontrowersyjny

Niemniej, platforma ciągle musi borykać się z kontrowersjami i nowymi problemami. Niedawno z powodu “blackout challenge” zmarła 10-latka i przez to TikTok był zablokowany we Włoszech dla nieletnich do 15 lutego. Widmo bana aplikacji roztaczało się także w USA. Sytuacja jest zatem nadal dosyć niepewna i dynamicznie się rozwija. Trzeba w tym miejscu jednak podkreślić, że Facebook również niejednokrotnie wzbudzał kontrowersję. W końcu sam Mark Zuckerberg musiał stanąć przed amerykańskim kongresem – mimo to serwis ma się świetnie.

Problemem TikToka jest też ciągle jego postrzeganie. Do platformy przylgnęła łatka aplikacji dla dzieci, a także miejsca z głupkowatymi czy wręcz szkodliwymi społecznie treściami. W końcu to na TikToku narodził się np. “pee your pants challenge”, który dosłownie polegał na zsikaniu się w majtki. Albo, chociażby “coronavirus challenge”, w którym tiktokerzy lizali deski sedesowe publicznych toalet. Niebezpieczną i głupią zabawą był również “skull breaker challenge”, w którym to jedna osoba podskakiwała, a dwie kolejne w odpowiednim momencie podcinały jej nogi. Efekt? Oczywiście uderzenie z impetem na ziemię. Przykładów można mnożyć w nieskończoność.

Sama platforma odcina się od takich treści i często je usuwa. Nie ma się jednak, co dziwić tym markom, które nie chcą wejść na TikTok, bo ciągle przed oczami mają podobne obrazy. Ostatecznie jednak warto to zrobić – na komunikacji przy pomocy TikToka można sporo zyskać.

PRZECZYTAJ TEŻ: Mała rewolucja na Facebooku. Znika “lubię to” i to nie koniec zmian

Spis treści:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może Ci się spodobać także:
© 2020 Adstalk. All rights reserved
Polityka prywatności