10 grzechów głównych SEOwca

10 grzechów głównych SEOwca

Pozycjoner (potocznie zwany „seowcem”) to zawód, który powinien na ogół być kojarzony z ciężką pracą, stosem notatek (niekoniecznie tych papierowych w dobie XXI wieku), codzienną „burzą mózgów” i walką „na śmierć i życie” z algorytmami wyszukiwarki Google, które codziennie oceniają strony i serwisy internetowe, bardzo często konkurujące ze sobą na wspólne słowa kluczowe.

„Seowiec” powinien też zawsze „ubierać” tzw. biały kapelusz (nie, nie mam na myśli nakrycia głowy, bo przecież najlepsze efekty w SEO możesz zdobywać w dresie, a spotykając się z klientem możesz mieć na sobie koszulę). „Biały kapelusz” (z ang. White Hat SEO), to rodzaj wykorzystywanych technik w SEO, które w odróżnieniu od „czarnego kapelusza” (z ang. Black Hat SEO) zmniejszają ryzyko otrzymania kary w wyszukiwarce Google, przez wykorzystywanie metod mniej ryzykownych i przynoszących efekty w późniejszym czasie (ale długofalowych).

Podczas pierwszego kontaktu z agencją SEO klienci są bardzo często przekonani, że kilku lub kilkunastoletnia firma zajmująca się pozycjonowaniem serwisów i sklepów internetowych posiada tak dużą wiedzę i bogate doświadczenie, że jest w stanie osiągnąć gwarantowane efekty dla wybranych słów kluczowych. Ale czy w jakikolwiek sposób jesteśmy w stanie zweryfikować możliwości takiej agencji?

Pewnie do głowy przyjdą Ci referencje, opinie w wizytówce Google, czy rozbudowane „case study” opisujące współpracę z wieloma klientami. Tak, te informacje mogą wpłynąć na zwiększenie Twojego zaufania do agencji, ale niestety nie oznacza to, że Twój serwis znajdzie się na najwyższych pozycjach w rankingu wyszukiwarki Google.

Czy jesteś typem świadomego klienta, który nie zawsze jest skłonny ulegać obietnicom agencji, które gwarantują najlepsze i oczywiście najszybsze efekty? A może obecna współpraca z firmą SEO, którą wybrałeś nie wpływa zbytnio na zwiększenie współczynnika konwersji, a sprzedaż utrzymuje się na tym samym poziomie, co przed podpisaniem umowy o pozycjonowanie?

Jeśli odpowiedziałeś twierdząco przynajmniej na jedno z dwóch pytań, treść tego artykułu powinna Ci szeroko otworzyć oczy i ograniczyć zaufanie do agencji SEO, której zamierzasz powierzyć wyniki Twojej firmy w internecie – być albo nie być w TOP 10, o to jest pytanie!

Przygotowałem 10 najpopularniejszych „grzechów” popełnianych w branży SEO. Jeśli zamierzasz podjąć współpracę z agencją SEO lub pozycjonerem – freelancerem, zwróć uwagę na każdy czynnik, który wpłynie na efekty Waszej współpracy. Ograniczony lub całkowity brak popełnionych „grzechów” zmniejszy ilość Twojego stresu podczas kampanii, a także zaoszczędzi budżet, który „przepalony” za nieefektywną kampanię SEO może nigdy się nie zwrócić.

Grzech nr 1: Warunki umowy sprzyjające tylko agencji

Przystępując do nawiązania współpracy z agencją, na początku Waszych rozmów o realizacji kampanii, zwrócić uwagę na warunki umowy na linii „agencja – klient”. Koniecznie zwróć uwagę czy wybrana przez Ciebie firma (poza samą usługą pozycjonowania) oferuje zapisy w umowie, które zabezpieczą Cię podczas współpracy, czyli:

  • stała opłata abonamentowa (nigdy nie zwiększana w związku z wyższymi pozycjami);
  • umowa na krótki okres czasu (a najlepiej na czas nieokreślony);
  • krótki (1-3 miesiące) lub całkowity brak okresu wypowiedzenia (możliwość rezygnacji w dowolnym okresie trwania umowy);
  • wykonanie audytu SEO i przedstawienie raportu z listą uwag wraz z wytłumaczeniem ich zasadności;
  • wykonanie optymalizacji SEO lub doradztwo w zakresie optymalizacji serwisu (na podstawie znalezionych uwag podczas audytu SEO);
  • dostęp do oprogramowania z widocznymi pozycjami dla pozycjonowanych fraz (np. Stat4SEO, WebPozycja, SeoStation itd.);
  • comiesięczne udostępnianie dodatkowych raportów, np. z Google Search Console, Google Analytics, SEMrush, Senuto, Semstorm, Ahrefs, MajesticSEO itd.).

Sprawdź dokładnie warunki umowy przed nawiązaniem współpracy z agencją SEO

Sprawdź dokładnie warunki umowy przed nawiązaniem współpracy z agencją SEO (źródło: pixabay).


Pamiętaj, że im więcej warunków „wynegocjujesz”, tym większa szansa na to, że agencja będzie pracowała „pełną mocą”, aby stale utrzymywać osiągnięte wyniki, Twoje zadowolenie i tak wspaniałego klienta, którym jesteś.

Grzech nr 2: Brak lub bardzo pobieżne raporty

Każda firma oferująca profesjonalne usługi w zakresie pozycjonowania wykorzystuje co najmniej 80% wymienionych wcześniej przeze mnie programów, które stanowią podstawowe narzędzia w pracy każdego pozycjonera. Oczywiście wybór aplikacji do prowadzenia kampanii SEO pozostaw agencji, ale poproś o możliwie jak najwięcej raportów, które jasno zweryfikują wykonane przez nich czynności.

Zadbaj szczególnie o to, aby agencja przygotowywała szczegółowe raporty z osiągniętymi wynikami

Zadbaj szczególnie o to, aby agencja przygotowywała szczegółowe raporty z osiągniętymi wynikami (źródło: pixabay)


Podczas ustalania warunków współpracy nie powinieneś mieć problemu z uzyskaniem dodatkowych raportów niż tylko określona pozycja frazy w rankingu Google, dlatego zapytaj, jakie raporty będziesz mógł otrzymywać i jak często będą mogły być przygotowywane. W końcu Twoim zadaniem powinno być dopilnowanie, aby każda ze stron umowy wywiązała się ze swoich obowiązków, dlatego ustalenie comiesięcznego cyklu otrzymywania raportów powinno zaspokoić Twoją ciekawość.

Grzech nr 3: Brak efektów

Bardzo często podczas realizacji kampanii SEO zapomina się o jej celu – konwersji. Celem pozycjonowania nie jest tylko osiągnięcie wysokich pozycji w wynikach wyszukiwania (na jak największą liczbę fraz), ale przede wszystkim zwiększenie przychodu Twojej firmie, np. przez zdobycie danych kontaktowych do potencjalnych klientów lub zwiększenie sprzedaży w sklepie internetowym.

Postaw się także po stronie agencji SEO i zrozum jej potrzeby. W jaki sposób powinni osiągnąć wysokie pozycje w SERP-ach (czyli w wynikach wyszukiwania), skoro nie usunąłeś duplikatów treści, brakuje w niej określonych fraz lub posiadasz linki wewnętrzne, prowadzące do usuniętych podstron lub wpisów na blogu? Śmiało, zapytaj o własne obowiązki podczas Waszej współpracy.

Efekty kampanii to wyznacznik odpowiednio dobranej strategii pozycjonowania

Efekty kampanii to wyznacznik odpowiednio dobranej strategii pozycjonowania (źródło: pixabay)


Poza opłacaniem faktur za usługę prowadzenia kampanii SEO, możesz także wpłynąć na efekty kampanii SEO, przez uproszczenie pracy pozycjonerowi, czyli zastosowanie się do jego zaleceń. Jeśli nie czujesz się na siłach do wykonywania zmian na swojej stronie, przedstaw agencji swojego programistę, który na pewno zrozumie język techniczny i od ręki wprowadzi poprawki w Twoim serwisie.

Jeśli nie współpracujesz z żadnym programistą, a Twoją stronę wykonywał np. szwagier Twojej żony (który nie czuje się w obowiązku wykonywania dalszych prac w witrynie), poproś agencję o pomoc w znalezieniu kompetentnego programisty. Także w ten sam sposób możesz nawiązać współpracę z copywriterem, który pomoże Ci poprawić (lub przygotować od nowa) treści na Twojej stronie, które powinny zostać zoptymalizowane pod frazy, które zleciłeś do wypozycjonowania.

Grzech nr 4: Brak optymalizacji strony

Zdobywanie linków to jedno, content marketing to drugie. W przeszłości faktycznie można było zwiększyć pozycję w rankingu Google na podstawie ilości zdobytych linków z różnych „tajemniczych” źródeł, ale te czasy już nie wrócą. Zapytaj pozycjonera o odpowiednią optymalizację swojej strony pod słowa kluczowe, które pozycjonujecie. Być może fakt ten zostanie poruszony podczas wykonywania audytu SEO (to główna część audytu, na którą zwraca się uwagę podczas analizy witryny), ale im bardziej będziesz wymagający, tym lepszy skutek odniesie Wasza wspólna kampania SEO (tak, wspólna, bo przecież oboje musicie obrać ten sam cel, którym będzie TOP 10 dla każdej pozycjonowanej frazy).

Pamiętaj o dostosowaniu serwisu pod aktualne wymagania wyszukiwarki Google

Pamiętaj o dostosowaniu serwisu pod aktualne wymagania wyszukiwarki Google (źródło: pixabay)

Poza brakiem fraz znajdujących się na odpowiednich podstronach, które pozycjoner wybierze do linkowania dla każdej z nich (tak, podstrony dopasowuje się do fraz), audyt SEO powinien również zweryfikować ewentualne duplikaty treści (zewnętrzne – czyli kopia treści z innych stron internetowych lub wewnętrzne, czyli kopia treści innych podstron wewnętrznych w Twoim serwisie), poprawność utworzonych linków wewnętrznych, które mają duży wpływ na wskazanie robotom indeksującym najważniejszych podstron i zmniejszenie ryzyka kanibalizacji fraz, czyli niepotrzebnej rywalizacji podstron wewnątrz serwisu na dane słowa kluczowe.

Raz odpowiednio wykonana optymalizacja powinna wystarczyć na dłuższy okres czasu. Duża ilość wartościowej treści (zarówno dla użytkownika jak i dla robota indeksującego) zawierająca pozycjonowane frazy, powinna zwiększyć szansę na osiągnięcie wysokich pozycji w wyszukiwarce Google.

Grzech nr 5: Brak wykorzystywania reklamy w Google Ads w czasie pozycjonowania

Nie każdy pamięta o możliwości reklamy w wynikach wyszukiwania Google, na wybrane przez nas słowa kluczowe. W przypadku, jeśli posiadasz sklep internetowy, który wypracowuje budżet na kampanię SEO przez własną sprzedaż, może się okazać, że po kilku miesiącach od rozpoczęcia kampanii SEO nie będziesz w stanie dalej jej finansować. Pamiętaj, że pozycjonowanie może przynieść pierwsze efekty np. dopiero po 6 miesiącach.

Wykorzystaj możliwości reklamy podczas kampanii w Google Ads

Wykorzystaj możliwości reklamy podczas kampanii w Google Ads (źródło: Google)


Przed rozpoczęciem współpracy z agencją SEO warto ustalić możliwość zmniejszenia budżetu na kampanię SEO przez przekazanie jego części na realizację kampanii SEM (np. do momentu osiągnięcia pierwszych efektów). Do podjęcia decyzji o wykorzystaniu kampanii reklamowej w Google Ads należy podchodzić indywidualnie, np. na podstawie konkurencyjności i liczby fraz.

Grzech nr 6: Brak analizy konkurencji

Podejmowanie jakichkolwiek czynności związanych z pozycjonowaniem, bez uprzedniej analizy konkurencji w wyszukiwarce Google, w tym sposobu optymalizacji strony pod dane słowa kluczowe i wykorzystywanego sposobu do pozyskiwania linków pozycjonujących, wiąże się z ryzykiem braku efektów przez najbliższe kilka miesięcy lub z całkowitym brakiem możliwości ich osiągnięcia.

Pamiętaj o analizie konkurencji w wyszukiwarce Google

Pamiętaj o analizie konkurencji w wyszukiwarce Google (źródło: surferseo.com)

Pierwszą czynnością, którą powinna wykonać profesjonalna agencja SEO jest analiza serwisów lub sklepów internetowych konkurencji, które występują na pozycjach TOP 10 na dane słowo kluczowe, które zamierzamy wykorzystać w kampanii SEO. Podczas tej analizy warto zwrócić uwagę na content zawarty na podstronie, która jest zwracana w SERP-ach na dane słowo kluczowe, jego długość, ilość i rodzaj słów kluczowych zagnieżdżonych w treści, ilość i treść nagłówków najwyższego poziomu itd. Kolejnym etapem powinna być weryfikacja profilu linków pozycjonujących na stronach konkurencji. Na podstawie zebranej listy backlinków agencja powinna zweryfikować, czy będą w stanie również zdobyć link do Twojego serwisu z tego samego źródła.

Grzech nr 7: Zły dobór słów kluczowych w kampanii SEO

Sukces każdej kampanii SEO zależy głównie od odpowiedniego doboru słów kluczowych do tematyki strony lub sklepu internetowego, który jest pozycjonowany. Poza tematyką, warto zwrócić uwagę także na ich popularność, a także na konkurencyjność danego słowa kluczowego. Jeśli konkurencja okaże się zbyt wysoka (np. kilkunastoletnie serwisy wypozycjonowane na dane słowo kluczowe), powinniśmy odpuścić pozycjonowanie wybranego słowa kluczowego i znaleźć frazy z długim ogonem (z ang. long tail), które nie posiadają zbyt dużej konkurencji, a mogą być również często używane przez użytkowników wyszukiwarki Google.

Bardzo ważne jest także dopasowanie fraz do odpowiedniej intencji użytkowników, którzy znajdą się w Twoim serwisie po kliknięciu w jeden z wyników wyszukiwania.

Do znalezienia odpowiednich fraz możesz wykorzystać

Do znalezienia odpowiednich fraz możesz wykorzystać np. narzędzie Senuto (źródło: senuto.com)


Wyróżniamy następujące intencje użytkowników:

  • nawigacyjna – w przypadku wyszukiwania konkretnych danych, np. specyfikacji produktu (przez użycie w wyszukiwarce np. tylko nazwy produktu);
  • informacyjna – w przypadku wyszukiwania wyników meczu, przepisów kulinarnych lub pogody;
  • transakcyjna – w przypadku wyszukania konkretnego produktu w celu jego zakupu (przez użycie w wyszukiwarce nazwy produktu wraz ze słowem „cena”).

Odpowiednie zagnieżdżenie słów kluczowych wraz z wyrazami odpowiadającymi danej intencji, skierują użytkowników z wyszukiwarki Google wprost do odpowiedniej sekcji w Twoim serwisie (np. artykułu na blogu) lub sklepie internetowym (np. do konkretnego produktu, w celu jego zakupu).

Grzech nr 8: Brak dywersyfikacji źródeł linków SEO

Jest to niestety częsta praktyka stosowana przez pozycjonerów. Tworzenie linków pozycjonujących w serwisach, które nie wnoszą nic istotnego do profilu linków pozycjonujących lub ciągłe wykorzystywanie tych samych źródeł linków, stanowi niewielką szansę na zdobycie wysokich pozycji w wynikach wyszukiwania.

Warto wykorzystać różne możliwości pozyskania linku SEO

Warto wykorzystać różne możliwości pozyskania linku SEO (źródło: panoramafirm.pl)


Bardzo ważne, abyś zweryfikował czy agencja SEO, która zamierza podjąć się pozycjonowania Twojej witryny lub sklepu internetowego zamierza wykorzystać autorskie zaplecza pozycjonerskie, utworzyć nowe i indywidualne zaplecza dla Twojego serwisu, a także stale wyszukiwać nowe źródła linków pozycjonujących. Istotne jest tworzenie linków pozycjonujących również w zewnętrznych serwisach, zbliżonych tematycznie do treści Twojej strony.

Grzech nr 9: Bagatelizowanie istoty content marketingu

Fakt posiadania słów kluczowych w treści podstron Twojego serwisu powinien być Ci znany i zweryfikowany przez pozycjonera. Powinien też przedstawić Ci informację o istocie ciągłego rozwijania contentu w Twoim serwisie. Jeśli nie masz możliwości lub pomysłu na dalszy rozwój treści podstron w swoim serwisie lub ich aktualizację, wykorzystaj najpopularniejszy sposób na zwiększenie contentu wokół domeny – prowadzenie firmowego bloga.

Cykliczne publikowanie tematycznych artykułów na blogu, które pomogą rozwiązywać problemy Twoich użytkowników, stanowi nie tylko źródło pozyskiwania kolejnych fraz, które zostaną zaindeksowane w wyszukiwarce Google, ale również możliwość reklamy Twoich usług lub produktów w sklepie internetowym. Wykorzystaj potencjał bloga do udzielania odpowiedzi na najpopularniejsze pytania zadawane przez użytkowników wyszukiwarki Google i sprytnie przemycaj w swojej treści linki wewnętrzne. W tym celu umieszczaj w treści artykułów np. linki do produktów, dzięki czemu użytkownicy zostaną bezpośrednio skierowani do ich zakupu.

Wartościowy wpis na blogu to źródło nowych fraz w indeksie wyszukiwarki Google

Wartościowy wpis na blogu to źródło nowych fraz w indeksie wyszukiwarki Google (źródło: nofluffjobs.com)


Wykorzystanie bloga na stronie lub w sklepie internetowym to nie tylko sposób na zwiększenie contentu wokół domeny, ale to także sposób na tworzenie linkowania wewnętrznego i reklamy produktów lub usług, które oferujesz.

Grzech nr 10: Nadmierne linkowanie pozycjonowanych fraz

Proces tworzenia linków pozycjonujących jest integralną częścią każdej kampanii SEO. Bez wykorzystania linków pozycjonujących nie osiągniesz istotnych efektów dla konkurencyjnych fraz – to pewne, jednak czy w celu osiągnięcia efektów należy utworzyć jak najwięcej linków pozycjonujących? Oczywiście, że nie!

Podczas ustalania warunków współpracy z agencją SEO pamiętaj o tym, aby zapytać o strategię pozyskiwania linków pozycjonujących i sposób ich tworzenia. Zbyt duża ilość utworzonych linków SEO w zbyt krótkim odstępie czasowym, to największe ryzyko do wykrycia sztucznego linkowania przez Google i tym samym do otrzymania bana.

Zbyt duży nacisk linków pozycjonujących może narazić Twój serwis na karę od Google

Zbyt duży nacisk linków pozycjonujących może narazić Twój serwis na karę od Google (źródło: pixabay)


Linki SEO powinny być pozyskiwane cyklicznie, a ich liczba powinna być zwiększana z miesiąca na miesiąc, stale obserwując efekty i zachowanie strony w SERP-ach przez agencję. Nie ma ściśle określonej zasady co do ilości pozyskiwanych linków pozycjonujących, dlatego profesjonalna agencja SEO powinna wykonywać swoje czynności z odpowiednim naciskiem, możliwie jak najbardziej ograniczając ryzyko otrzymania kary od Google.

Czy Ty też spotkałeś się z takimi „grzechami” przez agencję SEO z którą miałeś możliwość współpracować? A może chciałbyś podzielić się własnym doświadczeniem ze współpracy firmami SEO? Na co powinno się zwracać szczególną uwagę podczas wyboru odpowiedniej agencji SEO do współpracy? Zapraszam do podzielenia się własną opinią w komentarzach.

Spis treści:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może Ci się spodobać także:

Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszej witryny. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.